Wpływ elastyczności zatrudnienia na prowadzenie biznesu

I OECD, i Komisja Europejska mówią Polsce: trzeba zderegulować kodeks pracy. Tam, gdzie doszło do reformy, pracodawcy chętniej tworzą miejsca pracy i przyjmują na umowy bezterminowe. Elastyczność zatrudnienia korzystniej działa na gospodarkę.

Sztywny kodeks pracy daje się biznesowi szczególnie we znaki, gdy rynek ogarnia recesja. Ale nie tylko wtedy, jak dowodzi Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) w swojej analizie elastyczności zatrudnienia w krajach UE i OECD. Wynik dla Polski jest gorzej niż zły.

Elastyczność zatrudnienia pod lupą badaczy

Nasz kraj zajmuje 30 miejsce wśród 41 państw objętych Indeksem Elastyczności Zatrudnienia 2018 – pierwszej edycji z trzyletniego badania prowadzonego przez thinktanki z Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Polski i Słowacji. Prace zainicjował i koordynuje litewski Lithuanian Free Market Institute.

Jak podaje FOR, podstawą Indeksu są dane Banku Światowego na temat regulacji, które umożliwiają albo uniemożliwiają przedsiębiorcom rozpoczęcie działalności, jej prowadzenie i rozwój. Przepisy dotyczące rynku pracy są analizowane według 35 wskaźników, pogrupowanych w cztery zagadnienia, dotyczące zasad przyjmowania do pracy, czasu pracy, reguł wypowiedzeń i ich kosztów.

Okazuje się, że gdy prawo na sztywno ustala okres próbny i płacę minimalną, pracodawcy mniej chętnie zatrudniają osoby słabiej wykształcone i z krótszym doświadczeniem zawodowym. Polskę szczególnie źle wyróżnia wysoka stawka najniższego ustawowego wynagrodzenia. Jak podkreśla Rafał Trzeciakowski, ekonomista FOR, autor analizy tegorocznego indeksu, według najnowszych danych ta płaca ma silniejszy negatywny wpływ na zatrudnienie niż dotąd sądzono. Pracodawca liczy koszty, w konsekwencji podwyżka (a ta w Polsce jest ustawowo co roku) oznacza dla części pracowników zwolnienia, dla innych zmniejszenie liczby godzin pracy.

Trudne i kosztowne pożegnania

W analizowanym badaniu Polska wypada szczególnie źle także pod względem kosztów rozwiązywania stosunku pracy, co sprawiło, że m.in. w OECD postuluje się obniżenie w naszym kraju kosztów zatrudniania na czas nieokreślony poprzez ograniczenie kosztów wypowiedzeń, a także uznaniowości wyroków sądów pracy. Podobną reformę przeprowadzono w Hiszpanii w 2012 r.

Jakkolwiek pozostaje jeszcze tam duża luka pomiędzy kosztami wypowiedzeń umów na czas nieokreślony i terminowych oraz cywilnoprawnych, to jednak liczba przyjęć do pracy na czas nieokreślony wzrosła o 46 proc. w ciągu dwóch lat po reformie, przejścia z bezrobocia do zatrudnienia na czas nieokreślony wzrosły dla wszystkich długości pozostawania bez pracy, a spadek zatrudnienia w recesji 2012-2013 był ograniczony. W krajach o bardziej elastycznych kodeksach pracy, pracodawcy częściej zatrudniają na umowy bezterminowe

– podkreśla ekonomista FOR.

W Indeksie badano np., czy pracodawca musi konsultować wypowiedzenia (np. ze związkiem zawodowym) i inne regulacje utrudniające rozwiązywanie umów. Świadomość niełatwych reguł zwolnienia pracownika w przypadku spadku popytu na produkty firmy sprawia, że pracodawcy są mniej chętni do zwiększania zatrudnienia. Nasz kraj znalazł się w gronie 15 spośród 41 państw, które wymagają, aby przedsiębiorca zanim zacznie szukać nowych pracowników zaproponował pracę najpierw zwolnionym osobom. Do tego Polska ma wysokie ustawowe odprawy i długie okresy wypowiedzenia, co skłania przedsiębiorców do ostrożniejszej polityki tworzenia nowych miejsc pracy.

Indeks wykazał, że spośród 11 krajów naszego regionu (postsocjalistycznych państw członkowskich UE) Polskę wyprzedzają wszystkie poza Chorwacją i Słowenią, podczas gdy Czechy i Bułgaria należą do liderów badania. Od mediany regionu Polska negatywnie wyróżnia się głównie niższą elastycznością przyjęć do pracy i wyższymi kosztami wypowiedzeń. To efekt wysokiej płacy minimalnej (przeciętny jej stosunek do wartości dodanej zatrudnionego wynosi 0,27 w regionie wobec 0,35 w Polsce), krótszych limitów umów na czas określony (60 miesięcy w regionie wobec 33 miesięcy w Polsce), dłuższych okresów wypowiedzenia (siedem tygodni w regionie wobec 10 tygodni w Polsce oraz wyższych odpraw w razie wypowiedzenia (odpowiadających płacy za siedem tygodni w regionie wobec dziewięciu tygodni w Polsce).

Nie bez znaczenia jest też ustawienie godzin pracy, a dokładniej dostosowywanie czasu pracy do aktualnego obciążenia przedsiębiorstwa. Brak takiej możliwości ogranicza wydajność firm i w konsekwencji ich konkurencyjność. W Polsce hamulcem są ponadprzeciętnie wysokie ustawowe dodatki za pracę weekendową.

Elastyczne prawo = elastyczne zatrudnienie

Co to wszystko oznacza? Że przez sztywny kodeks pracy gospodarka wolniej dostosowuje się do postępu technologicznego i zmian koniunktury za granicą – brzmi wniosek analizy FOR.

Z powodu trudniejszego zwalniania pracowników pracodawcy boją się zatrudniać, a pracownikom trudniej jest zmieniać pracę. Nowoczesne sektory rosną wolniej, a tworzenie miejsc pracy w recesji jest dodatkowo hamowane. Ciężar dostosowań w razie załamań koniunktury jest przerzucany na osoby pracujące na czas określony, umowach cywilnoprawnych i samozatrudnieniu, czyli zwykle najsłabszych uczestników rynku pracy

– wylicza Rafał Trzeciakowski.

W analizie FOR pojawia się też myśl, że sztywność regulacji prawa pracy wręcz zachęca do nadużywania innych form zatrudnienia. Ich ustawowe zakazy, bez liberalizacji kodeksu pracy, zamiast do wzrostu liczby pracujących na czas nieokreślony prowadzą głównie do spadku zatrudnienia i rozrostu szarej strefy. Podkreślono też, że zatrudnianie osób młodszych, bez doświadczenia, słabiej wykształconych wiąże się dla pracodawcy z większym ryzykiem i dlatego znacznie częściej pracują oni na podstawie umów o pracę na czas określony, cywilnoprawnych lub są samozatrudnione. To pozwala pracodawcy bez dodatkowych kosztów rozwiązać z nimi umowę w krótkim czasie.
W rezultacie Polska ma najwyższy udział zatrudnienia na umowach na czas określony i cywilnoprawnych w UE. W 2016 r. wyniósł on 27 proc. wobec 18 proc. w przeregulowanych krajach południa Unii, 11 proc. w najbardziej rozwiniętych dużych państwach Wspólnoty i tylko 8 proc. w pozostałych postsocjalistycznych państwach członkowskich.

FOR zwraca uwagę, że konieczność uelastycznienia kodeksu pracy to wręcz najnowsze rekomendacje Komisji Europejskiej, z 2017 r. dla Polski. Komisja zwróciła uwagę, że „wciąż istnieją przeszkody zniechęcające do stosowania umów na czas nieokreślony. Czynnikami hamującymi szersze stosowanie umów na czas nieokreślony są m.in. wysokie potencjalne koszty związane z długotrwałymi i niepewnymi procedurami rozstrzygania sporów pracowniczych, szczególna ochrona przed zwolnieniem przysługująca niektórym kategoriom pracowników, wysokie odszkodowania za niesłuszne zwolnienie z pracy oraz brak zróżnicowania ochrony przed zwolnieniem w przypadku dużych i małych przedsiębiorstw”.

Wykresy

Ustawowy okres wypowiedzenia (płatne tygodnie; UE i OECD)

Źródło: Opracowanie własne FOR na podstawie danych Banku Światowego

 

Indeks Elastyczności Zatrudnienia 2018 (100 – największa, 0 – najmniejsza)

Źródło: Opracowanie własne FOR na podstawie danych Indeksu Elastyczności Zatrudnienia 2018

 

Udział umów na czas określony i cywilnoprawnych w zatrudnieniu i samozatrudnieniu

Źródło: Opracowanie własne FOR na podstawie danych Eurostatu

*Wyrażam zgodę na przetwarzanie przekazanych przeze mnie danych osobowych w celach marketingowych, w tym,w celu utrzymywania kontaktów, przesyłania propozycji zawarcia nowych umów lub świadczenia kolejnych usług przez UNIT4 Polska sp. z o.o. jako administratora podanych danych osobowych (adres: ul. Powstańców Śląskich 7A,53-332 Wrocław). Posiadam prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania, a podanie danych osobowychjest dobrowolne.

X
Pobierz darmowy e-book i poznaj 3 kroki, by zarządzać efektywnością pracowników
Tak, chcę wiedzieć więcej